Fuerteventura

Fuerteventura to najstarsza, licząca 22 miliony lat, najdłuższa i druga co do wielkości wyspa Archipelagu Wysp Kanaryjskich. Jej linia brzegowa ciągnie się na długości 340 kilometrów, z czego większość to piękne, długie plaże, na które piasek nawiewany jest wprost z Sahary. 

Jak na pozostałych wyspach Kanarów, tak i na Fuerteventurze przez cały rok panuje przyjemnie ciepła temperatura na poziomie ok. 24 st. C, a wody oceanu najcieplejsze są w miesiącach październiku i listopadzie. Wiejący tutaj delikatny wiatr oraz szerokie, piaszczyste plaże stwarzają fantastyczne warunki do uprawiania sportów wodnych.

Środkową część wyspy wypełniają fascynujące górskie krajobrazy, na zachodzie zaś przeważa wybrzeże klifowe, a na wschodzie znajdują się najpiękniejsze plaże. Miejscowości turystyczne rozlokowane są głównie wzdłuż wschodniego wybrzeża wyspy. Popularnym kierunkiem jest półwysep Jandia na południu, gdzie rozbudowały się takie resorty, jak Costa Calma czy Morro Jable.

W minione wakacje mieliśmy okazję spędzić dwa wspaniałe tygodnie w miejscowości Costa Calma na południowym wschodzie Fuerteventury. Costa Calma znana jest z najdłuższych plaż, w tym słynna Playa Barca, które są częścią Playas de Jandia ciągnących się wzdłuż wschodniego wybrzeża półwyspu Jandia. Bez wątpienia największe wrażenie zrobiła na nas plaża Sotavento, czyli zawietrzna, na której rozgrywają się mistrzostwa świata w różnych kategoriach windsurfingu. Jest to istny raj dla miłośników sportów wodnych, niezależnie od stopnia ich zaawansowania.

Inne atrakcje, jakie zaoferowała nam Costa Calma to przede wszystkim możliwość odpoczynku w ciszy i spokoju, jest to bowiem najbardziej spokojna część wyspy. Pobyt w listopadzie, podczas zimy kanaryjskiej wiąże się z niefunkcjonowaniem niektórych obiektów na wyspie, czy brakiem możliwości uczestniczenia w wybranych wycieczkach fakultatywnych. Jednak to ‘zimowe’ słońce nie przeszkodziło nam w plażowaniu, opalaniu się i korzystaniu z uroków Fuerty. Wiejący wiaterek przyjemnie ochładzał, choć na zachodnim wybrzeżu wyspy ten wiaterek przeradzał się w silnie wiejące wiatrzysko.

Na Fuerteventurę dostać się można z kilku miast Polski, lot trwa niemal 6 godzin na jedyne lotnisko wyspy, ulokowane w pobliżu stolicy – Puerto del Rosario. Widząc jeszcze z lotu ptaka krajobrazy, jakie oferuje Fuerte, wypożyczyliśmy samochód na dwa dni, by poznać wyspę dokładniej.
Wiedząc, że do niektórych ciekawych miejsc trzeba dojechać drogą szutrową, zdecydowaliśmy się na wypożyczenie jeepa – Suzuki Jimny, gdyż samochody osobowe nie posiadają ubezpieczenia obejmujące szkody wyrządzone na takich drogach. Dwudniowe wypożyczenie takiego samochodu wyniosło nas 110€ plus do tego 30€ paliwo. Jeśli usłyszycie, że na Kanarach nawet Policja ma sjestę – nie słuchajcie, kontrole prędkości często się zdarzają o każdej porze dnia.

Na nasz pierwszy dzień samochodowej przejażdżki przewidzieliśmy północną część wyspy, podążając główną drogą wyspy FV1. Mijając nadbrzeżne kurorty wypoczynkowe, jak Caleta de Fuste dotarliśmy do stolicy Puerto del Rosario, skąd dalej podążyliśmy na północ poprzez ruchome wydmy Corralejo do samej miejscowości o tej samej nazwie. Naszym głównym celem był Festiwal Latawców, który odbywa się na plażach Corralejo co roku na początku listopada. Po przejechaniu miasteczka natrafiliśmy na koniec asfaltowej drogi a początek szutrowej, która wiodła wzdłuż północnego wybrzeża, skąd podziwialiśmy widok na pobliską Wyspę Lobos i Lanzarote.

Nie chcąc wracać do Costa Calmy tą samą drogą, przejechaliśmy zachodnią stroną wyspy, przez Betancurię i trasę Ayayay, miejscowość La Pared i Pajara dojeżdżając do naszego hotelu w Costa Calma.

Zachwyceni widokami z Masywu Betancurii następnego dnia pojechaliśmy tam znowu, by za dnia nacieszyć wzrok górskimi krajobrazami. Wcześniej jednak odwiedziliśmy jaskinie i wioskę rybacką Ajuy. W drugą część dnia wybraliśmy się na południe Fuerteventury, jadąc wzdłuż najpiękniejszych plaż Jandia, odwiedzając miejscowość Morro Jable oraz Willę Wintera w Cofete. Chociaż pod samą willą nie byliśmy, emocji mieliśmy wystarczająco :) Zachód słońca spędziliśmy na plaży Sotavento, skąd do Costa Calmy mieliśmy zaledwie 3 kilometry.

Jak każda z Wysp Kanaryjskich, Fuerteventura także ma swoje typowe przysmaki i produkty. Do nich należą na pewno sery kozie, które wyrabiane są w różnych odmianach. Wartym spróbowania jest lokalny trunek – likier wyrabiany na bazie rumu i miodu palmowego. I coś dla urody i zdrowia – produkty z aloesu, mające właściwości lecznicze i kosmetyczne.


Pobyt na Fuerteventurze będziemy długo i mile wspominać. Polecamy tą wyspę zarówno młodym, rodzinom z dziećmi, a także osobom starszym, którzy spragnieni są słońca i odpoczynku.


Hotele na Fuerteventura

Fuerteventura Hotele

Teska, data dodania: 2014-01-27 14:55:34

Zobacz na mapie

Komentarze

Natti
  • Natti, 12:48, 11-11-2013
  • ja też będę długo wspominać pobyt na Fuercie :) Naprawdę. Byłam tam dwa lata temu razem z mężem, kupiliśmy wycieczkę w alfastarze, bo raczej jesteśmy leniwi z natury i wszelka organizacja wyjazdów nas przerasta. O wyspie nie trzeba pisać ani jej specjalnie polecać - w Internecie jest mnóstwo wiadomości, ja chcę tylko dodać, ze hotel, w którym się zatrzymaliśmy: Elba Palace Golf jest kapitalny i warto swojej ceny. A jeśli ktoś lubi pograć w golfa, to będzie wniebowzięty. Hotel znajduje się w obrębie ośrodka golfowego, oczywiście pola 18-dołkowe. Super sprawa i frajda dla golfistów.

Przewodniki



Warto odwiedzić



Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji oraz w celu usprawnienia funkcjonowania witryn www.yougo.pl, korzystamy z technologii plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowanie na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
OK