Gran Canaria - wakacje na plaży i zwiedzanie

Wakacje na Gran Canarii trwają praktycznie cały rok. Najwyższy sezon wbrew pozorom jest w zimie. Ja udałem się na tą jedną z Wysp Kanaryjskich na początku czerwca. Wyjeżdżałem ze łzami w oczach, bo oprócz wspaniałej pogody i niezwykłych plaż, zaznałem tu spokoju w górskich miasteczkach oraz ludzkiej życzliwości. Podróż nie należała do najtańszych, lecz co zobaczyłem, to moje!

Klikaj na poniższe etapy podróży, aby przeczytać o tym, jak spędzałem wakacje na Gran Canarii.



Odwiedzone miejsca



Fataga

Przed wyjazdem z Polski na Gran Canarię sprawdziłem trochę informacji o tej wyspie w lokalnej informacji turystycznej - grancanaria.com Jednak tym razem pojechałem w podróż średnio przygotowany. Zemściło się to na mnie podczas wyjazdu w głąb wyspy. Interior okazał się trudniejszy do ogarnięcia niż można było się spodziewać. Posiłkowałem się mapą zabraną z punktu informacyjnego na plaży de Las Canteras, a jak się okazało - trzeba było kupić porządną mapę. Na domiar złego nie miałem dobrego dostępu do Internetu i nie mogłem doprecyzować swoich tras.

Ruszyłem drugiego dnia zwiedzania na północ od Maspalomas (drogą GC-60/GC-520), by zobaczyć najciekawsze miejscowości górskie Gran Canarii. Muszę przyznać, że moje doświadczenie w kierowaniu samochodem było do tej pory znikome i lekko drżałem przed wyjazdem na wijące się serpentyny interioru. Okazło się to jednak być niezłą frajdą. Nawet nie stresowały mnie klaksony nadbiegające zza zakrętu, a potem pojawienie się dużej ciężarówki, przy której ciężko było się zmieścić. Cała trasa przebiegła w miarę bezboleśnie, choć auto trochę wymęczyłem.

Pierwsza na mojej trasie była Fataga - miejscowość z lokalnymi winnicami, pięknymi domkami i niezwykłymi krajobrazami. Zaparkowałem pod maleńkim kościołkiem Świętego Józefa i udałem się w górę miasteczka. Porobiłem trochę zdjęć i zwróciłem na siebie uwagę miejscowych. Przy głównej ulicy znalazłem sklepik oraz restaurację. Mijali mnie rowerzyści, najprawdopodobniej z zawodowych grup kolarskich, którzy mają tutaj doskonałe warunki, aby wyrabiać w sobie hart ducha i kondycję fizyczną.

Po pół godzinie ruszyłem dalej. Miałem minąć też miejscowość Tunte, ale najwyraźniej ją przeoczyłem, bo wylądowałem w...

Zobacz na mapie



Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji oraz w celu usprawnienia funkcjonowania witryn www.yougo.pl, korzystamy z technologii plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowanie na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
OK