Budapeszt w trzy dni...

Buda i Peszt, jako jedno miasto uchodzi za jedną z najpiękniejszych stolic Europy. Czy jest się czemu dziwić? Tym, którzy jeszcze nie byli – gorąco polecamy, chociaż na trzy dni! :)

Do tej uroczej stolicy Węgier z Krakowa nie mieliśmy tak daleko, tyle że własnego środka transportu brak, autokarem jechało się zbyt długo, z Balic ceny biletów lotniczych akurat w tym terminie nie kusiły i po tej analizie doszliśmy do wniosku, że polecimy po atrakcyjnej cenie biletów Wizz Air z nowo-uruchomionego lotniska Warszawa-Modlin. 

By dotrzeć z Dworca Centralnego na lotnisko Modlin lokalnymi środkami transportu, radzimy wziąć spory zapas czasu by być na czas. Pociąg z dworca na lotnisko kursuje zbyt rzadko, przy odległości jaką musi pokonać (tą trasą jechaliśmy ok.45 min!), po czym należy przesiąść się w autobus dowożący pasażerów na lotnisko – kursują już częściej niż pociągi, co 15 minut. 

Po 50-ciu minutach lotu z Warszawy do Budapesztu, musieliśmy odnaleźć się w nowym miejscu i co najważniejsze trafić do hotelu, w którym mieliśmy już zarezerwowany pokój na nasz pobyt, dzięki atrakcyjnej ofercie Groupona, gdzie będąc jeszcze w centrum miasta mogliśmy podziwiać wieczorami panoramę Budapesztu z pokoju, popołudniami oglądać wyścigi konne, również z okna pokoju oraz mieć do dyspozycji niemal na dachu budynku jacuzzi, sauny i siłownię, za co zapłaciliśmy naprawdę niewiele. 

Wiedząc, że Budapeszt to miasto najstarszej linii metra w Europie (pierwszy system kolei podziemnej powstał w 1896 roku) i ufając, że cały system komunikacji miejskiej jest zgodny z tym co mamy w przewodniku i co jest wyświetlane na tablicach, ruszyliśmy w kierunku naszego hotelu. Po kilku, niepotrzebnie zrobionych kilometrach wokół niego, udało nam się w końcu trafić. 

Budapeszteńskie metro, jak zostało już wspomniane, jest najstarsze w Europie, jako czynna kolej podziemna, a dokładnie pierwsza jego linia, tzw. M1 żółta, która przebiega tylko przez Peszt. Łączna długość linii metra wynosi 3,7 km, z czego na M1 przypada 4,4 km, a liczba stacji w sumie to 40. Linia żółta z racji swojej ‘daty’ jest pozostawiona w swoim dawnym wyglądzie i stylu. Po wejściu do tego metra można poczuć się jakby jechało się kilkadziesiąt lat wstecz, ale tak samo po wyjściu z metra, stacje tej linii również mają zachowane dawne elementy architektoniczne. Niewątpliwie jest to podróż w czasie – warto przejechać się tą linią, chociażby ze względu na jej historię. 

Hotele w Budapeszcie


Odwiedzone miejsca



Parlament

Nie tylko z Wyspy Małgorzaty ale i z każdego punktu miasta widok parlamentu zachwyca i zachęca do przybycia. Nas także zachęcił i pieszo pokonaliśmy połowę jednego z mostów na Dunaju i doszliśmy do ‘nieziemskiej’ budowli, jakim jest Országház. Budowę ukończono w 1902 roku ale od tamtej pory nie ma chyba piękniejszej siedziby parlamentu na świecie. 

Bilet do wnętrza należy zamówić z dwudniowym wyprzedzeniem i odebrać już przy wejściu. 

Parlament ciągnie się na długości prawie 270 m wzdłuż brzegu Dunaju i w najwyższym jego punkcie wyrasta na 96 m. We wnętrzu stoi 88 posągów – przywódców węgierskich; 691 neogotyckich pomieszczeń. Podczas zwiedzania z przewodnikiem oglądać można jedynie malutką część całej budowli – Salę Kongresową, główną klatkę schodową i Salę Kopułową, w której znajdują się insygnia królewskie z koroną św. Stefana. Korona ta jest świętością dla Węgier i jest symbolem węgierskiej państwowości.

Od parlamentu przejechaliśmy wzdłuż Dunaju kilka przystanków tramwajem nr 2, z którego trasy oglądać można najważniejsze atrakcje miasta. 

 

Zobacz na mapie



Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji oraz w celu usprawnienia funkcjonowania witryn www.yougo.pl, korzystamy z technologii plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowanie na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
OK