Vive la France!

Kiedy zapytano  mnie, gdzie mam zamiar spędzić weekend majowy odpowiedziałam, że we Francji. Nie wiedząc czemu dostałam odpowiedź: „jedziesz do Paryża?!". Nie, nie do Paryża. Wbrew powszechnej opinii, jadąc do Francji, nie trzeba odwiedzić stolicy. Główną ideą wyjazdu był Luksemburg i zamki nad Loara.  Oczywiście pomijamy wszelkie drogi ekspresowe i autostrady tak, aby poznać prawdziwe oblicze Francji. Moim zdaniem, Paryż powinien być odrębnym państwem, gdzie na jego zwiedzanie trzeba zarezerwować inny czas.


Justyna, data dodania: 2013-05-19 21:32:34


Odwiedzone miejsca



Komentarze

Brak komentarzy. Bądź pierwszy! Zaloguj się aby dodać komentarz.

Następny przystanek: Luksemburg

Wyruszamy z centralnej części Polski, przejeżdżając przez dawne przejście graniczne w Zgorzelcu. Pierwszego dnia, po 11. godzinach drogi, dojeżdżamy do Księstwa Luksemburg, państwa z siedziba Trybunału Sprawiedliwości, który wyróżnia się nie tylko pięknym krajobrazem, ale także… cenami. Nie bez powodu to podkreślam. Ceny produktów mogą przysporzyć nam o zawrót głowy, ale nie ceny paliwa! W Luksemburgu są najniższe ceny paliwa w całej Unii Europejskiej. Statystyki podaja, że Niemcy mieszkający w odległości około 50km od Luksemburgu, przyjeżdżają tu specjalnie by tankować swoje auta. 

Zobacz na mapie



Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji oraz w celu usprawnienia funkcjonowania witryn www.yougo.pl, korzystamy z technologii plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowanie na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
OK