Azjatyckie wakacje: Tajwan i Hong Kong

Chyba jednym z największych form szczęścia, jakie mogą nas w życiu spotkać jest możliwość połączenia pracy i swojej pasji. Mi się to własnie udało, nie do końca wiem czy w sposób zaplanowany czy przypadkowy. Jako grzeczne dziecko, od małego robiłem to, co było należyte, stosowne i odpowiednie. To wtedy rodzice zapisali mnie do szkoły muzycznej, którą kontynuowałem przez wiele kolejnych lat. Dziś jestem dyrygentem orkiestrowym. Latam po różnych zakątkach świata, jedne uwielbiając, za innymi nie przepadając. Czasami te dalekie wyjazdy są pełne zajęć i niestety, brak jest czasu na jakiekolwiek zwiedzanie co dodatkowo potęguje niewiedza o danych miejscach, kulturach, itp. Niemniej jednak za szczególnie umiłowaną, nominowałem kulturę azjatycką. Każdy z azjatyckich krajów ma swoje plusy i minusy, odnosząc do naszych europejskich przyzwyczajeń. To, co jedni uważają za normalne, dla innych jest irytujące lub nieodpowiednie. Japonia, Chiny - te kraje rozumiem. Nie tylko w aspekcie języka ale przede wszystkim stylu bycia ludzi. Może dlatego wielu znajomych twierdzi, że mimo europejskiej budowy ciała, moja dusza jest absolutnie kawaii - pełna azjatyckich rarytasów, dla niektórych postrzeganych jako coś niesamowicie pozytywnego a dla innych jako coś dziecinnego i wkurzającego. Dzięki koneksjom z różnymi muzykami, udało mi się zorganizować przedsięwzięcie trasy koncertowej w Hong Kongu i na Tajwanie. Mahler. Może dla Europejczyka brzmi orientalnie, ale tym bardziej orientalny jest dla Azjaty.

Moja muzyczna podróż została zaplanowana z niesamowitą precyzją. Cóż, dyrygenci tak już mają - ich domeną jest racjonalizm, perfekcja i pełne panowanie nad wszystkim, co ma miejsce. Wiele miesięcy szlifowania symfonii ze słuchawkami na uszach i partyturą przed nosem. Wiele nowych, chińskich zwrotów wbitych dzięki moim przyjaciołom z Chin do niepojętnej pod tym względem, Europejskiej główki. I na końcu przeszperanie chyba wszystkich stron opisujących podróże do tych miejsc, strony notatek w iPadzie oraz setki "ulubionych" dodanych do aplikacji "must to see!".

Wybór linii lotniczych nie pozostawał wątpliwości - Qatar Airways. Przez umiłowanie także kultury bliskowschodniej, wysoką pozycję w rankingu Skytrax jako jednej z najlepszych linii lotniczych świata oraz komfort saloników, przesiadek i menu na pokładzie. Przesiadka w Doha była o tyle niepowtarzalna, że lądowałem na starym lotnisku a odlatywałem z nowego Hamad - to była magiczna noc przeniesienia wszystkich operacji do nowego, pachnącego świeżością terminala. Gdy w Warszawie wylatując drżałem z zimna nieco powyżej 10 stopni Celsjusza, Doha przywitała mnie kilkanaście minut przed północą 34-stopniowym uderzeniem gorąca. Zdecydowanie lubię to! Im cieplej, wilgotniej, tym dla mnie lepiej. Nie ma górnej granicy, za to jest dolna - niech temperatura nigdy nie spada poniżej 25 stopni Celsjusza. Nigdy! Z Doha do Hong Kongu lot operowany przez Cathay Pacifik i po dwugodzinnym layoverze, krótki skok do Taipei (Hong Kong Airlines). W Tajpej czekali na mnie moi przyjaciele - Rebecca i Kathryn. To były 4 niesamowite dni z nimi. Pomiędzy pracą a odpoczynkiem, dzięki Rebece i Kathryn miałem okazję ziścić wszystkie moje plany zwiedzenia Tajwanu, skosztowania niesamowitych potraw w tej stolicy jedzenia i poczucia prawdziwego klimatu wyspy. Czy mógłbym tam mieszkać? Zdecydowanie tak. Taipei to jedno z absolutnie niewielu miejsc, w których czuję się jak w domu. Cała ta technologiczna nowoczesność została przeze mnie łyknięta jak haczyk przez grubą rybę. Natychmiast zaakceptowałem i zaadoptowałem się do wszystkich nowoczesności, stylu życia czy sposobu zachowania. Nawet w Polsce nie czuję się tak dobrze, jak tam. Kto wie? Może kiedyś tam będzie mój dom?

Sprawami zawodowymi zanudzał Was nie będę, gdyż przewidziałem wspomnienia w postaci miejsc a nie wyjaśniania technicznych zagadnień dyrygenckich metod pracy, ale po krótce - Chińczycy byli zdyscyplinowani, w 100% przygotowani i gotowi do współpracy. Jedyne co zaskakuje to fakt, że koncerty traktują jak przedstawienia. Wyjmują chipsy, przekąski, napoje i konsumują. Odbierają telefony, szepczą... zupełnie inaczej niż w Europie. Aha, i nie zważają na to, że się stoi i coś ogląda lub z kimś rozmawia - wchodzą przed nas i czują się jak książęta. Wkurzające? A może urocze? Uczucia wywołują mieszane, ale do wszystkiego można się przyzwyczaić i... po prostu zaakceptować ich kulturę. Innego wyjścia nie ma.

Po kilku dniach przyszedł czas na Hong Kong. Temperatura podobna, a nawet ciut wyższa. O ile Tajwan jest bardzo zielonym miejscem, pełnym drzew, tropikalnej roślinności, o tyle Hong Kong jest typowym miejscem o wszechobecnej nowoczesności. Wysokie wieżowce (normą jest, że ludzie mieszkają w 50-piętrowcach) a na dole świątynia z enklawą spokoju i zapachu kadzidełek... albo park, w którym można rano wziąć darmową lekcję jednej ze sztuk walki. Uwielbiam miejsca nowoczesne. Sala koncertowa była obsługiwana przez tablet (światła, temperatura, wilgotność, rolety - wszystko!), karta którą płaci się za przejazd oraz we wszystkich sklepach z ułamku sekundy (szybciej niż nasz PayPass), absolutnie wszystko dostępne według uznania i potrzeb... oraz to, że nic ludzi nie dziwi. Można wyjść na ulicę w piżamie i nikt nie zwróci na nas uwagi. Wielokulturowość, pogoda, piękne krajobrazy i przyjaźni ludzie. Najgorsi są jedynie naganiacze próbujący sprzedać coś w super dobrej cenie ale docelowo kiepskiej jakości. Widząc Europejczyka nie odpuszczają ani na chwilę. Cóż, dobrze być dyrygentem - asertywność do nasza kolejna cecha.

Masa ludzi, z którymi miałem okazję się spotkać. Przyjaciele, którzy spędzali ze mną każdą wolną chwilę. Niesamowita nowoczesność i spokój. Uwielbiam to miejsce! Nie tak jak Tajwan, ale wciąż jest na jednym z najwyżej ocenianych przeze mnie. W 2015 ponownie się tam wybieram, zawodowo i prywatnie. Pracować i mieć wakacje. To chyba najlepsze połączenie, jakie można sobie zaserwować. Nieprawdaż? :)


Tekst i zdjęcia: Grzegorz Dymon

 

Tajpej (Tajwan) - May 2014

Hong Kong - The most breathtaking views


Przewodniki



Galeria



Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji oraz w celu usprawnienia funkcjonowania witryn www.yougo.pl, korzystamy z technologii plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowanie na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
OK