Wakacje zimą - Nowy Targ

Nowy Targ jest nazywany przez mieszkańców Podhala po prostu miastem. Tu bowiem wybierali się, a nawet wciąż wybierają, jako do ośrodka handlowego i kulturalnego. W czasach gdy przez Krupówki w Zakopanem na co dzień prowadzono krowy na pastwiska w Nowym Targu kwitła miejska kultura i rzemiosło. Początki miasta sięgają XII wieku i przez wieki był miastem królewskim Korony Królestwa Polskiego, z czego wynikały liczne przywileje. Nowy Targ leży pomiędzy Białym a Czarnym Dunajcem we wschodniej części Kotliny Orawsko-Nowotarskiej.

Dziś to miasto skrajności. Położone blisko gór, na Podhalu jest z pewnością ważnym ośrodkiem komunikacyjnym, handlowym oraz przemysłowym tego regiony. Ciekawostką jest, że właśnie w Nowym Targu swoją fabrykę ma firma obuwnicza Wojas.

Pod względem turystycznym miasto jednak sporo straciło. Samo zwiedzanie miasta rozpoczęliśmy od ulicy Kolejowej. Dojcie do rynku m.in. ulicą Krzywą zajęło nam ok. 15 minut. Była sobota godzina 9 i temperatura ok. 0 stopni Celsjusza. Po drodze, żadnej mapy, żadnego drogowskazu, nawet obok Miejskiego Centrum Kultury. Ulica Krzywa to szereg sklepów z pstrokatymi szyldami. Z kulturą Podhalan nie ma tam prawie nic wspólnego, oprócz mijanej po drodze stylizowanej na góralski domek piekarni – to po prostu usługowo-handlowe centrum miasta. Rynek przywitał na widokiem na bardzo ładny ratusz, z którego dokładnie o godzinie 9: 00 popłynęła muzyka – prawdopodobnie nowotarski hymn – na nutę góralską. Wszystko starannie odnowione ze środków Unii Europejskiej.

Wokół rynku kamienice, równie mocno oblepione różnej maści szyldami jak ulica Krzywa. Jak się dowiedzieliśmy potem, większość zabudowań wokół rynku była do końca XVIII wieku drewniana i spłonęła, a obecne kamienice są przebudowywane nawet dziś. Na rynku wyróżnia się kapliczka św. Jana Kantego oraz pomnik góralki siedzącej na ławeczce, przy czym zero mapy i zero drogowskazów gdzie są atrakcyjne w mieście obiekty.

Z rynku udaliśmy się do pobliskiego Kościoła pod wezwaniem św. Katarzyny Aleksandryjskiej, który jest prawdopodobnie najstarszym kościołem na Podhalu, bo wybudowanym w 1346 roku ze środków, które przekazał król Kazimierz Wielki. Kościół jest murowany z gontowym dachem i wystrojem barokowym. Warto odwiedzić.

Pozostałych zabytków nie doświadczyliśmy. Odwiedziliśmy jeszcze jeden pobliski kościół oraz próbowaliśmy napić się kawy. Jedyną taką możliwość przez godziną 10:00 w sobotę na rynku daje cukiernia Orawski Ciacho, którą polecamy. Nabyliśmy tam też pyszny sernik :).  Pozostałe lokale wokół rynku, które można by policzyć na palcach jednej ręki, w tym sławna nowotarska lodziarnia, były o tej godzinie zamknięte.

Na przytoczenie zasługuje miejska legenda góralki z pomnika. To Hanka, która wybrała się w do miasta na targ, zostawiające swojego ukochanego Jędrka na Krupówkach w Zakopanem. I tak się zasiedziała czytając Tygodnik Podhalański, najstarszą gazetę lokalną i jedząc lody. Od tego czasu przyjeżdzający z Zakopanego do Nowego Targu pozdrawiają Hankę od Jędrka i na odwrót.

Jeszcze jedno zjawisko z Nowego Targu zasługuje na polecenie. To ciągle żywa gwara nawet wśród młodych ludzi. Nic nie zastąpi wysłuchania rozmów młodych ludzi w cukierni, którzy biegle posługują się gwarą i są z tego dumni.

Zatem po wyjeździe z Nowego Targu zapamiętamy go jako miasto skrajności. Pretendujące do bycia stolicą Podhala z kulturą i żywą gwarą Podhalan, ale też z osiedlami niskich bloków, bardzo komercyjnego centrum i braku wskazówek dla turystów.

Mapa Nowy Targ


Przewodniki



Galeria



Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji oraz w celu usprawnienia funkcjonowania witryn www.yougo.pl, korzystamy z technologii plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowanie na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
OK