Wiedeń w 48 godzin: Dzień I

Swój pobyt w Wiedniu rozpoczynamy od dworca autobusowego Wiedeń ÖBB Postbus, gdzie dowozi nas jedna z popularnych linii autobusowych kursująca regularnie pomiędzy Krakowem a Wiedniem. Cena biletu w promocji to ok. 40 zł. Stamtąd, piechotą udajemy się na Innere Stadt, czyli Starówkę. Po drodze mijamy majestatyczny kościół św. Karola Boromeusza w Wiedniu. Jest sobota, około godziny 7 rano, a Wiedeń jest dość wyludniony o tej porze, dlatego robi na nas niesamowite wrażenie. Dalej przechodzimy obok Karlsplatz z bardzo ładnie zachowaną, secesyjną stacją metra, by w końcu dotrzeć do chyba najbardziej charakterystycznego dla Wiednia miejsca, czyli Stehansplatz. Stąd rozpoczniemy nasze zwiedzanie.

Na środku placu stoi monumentalna, romańsko-gotycka katedra św. Szczepana. Najwyższa wieża świątyni - Steffl - ma wysokość prawie 140 metrów i można się na nią wspiąć po 343 stopniach krętych schodów lub oczywiście wyjechać windą. Koszt wyjazdu windą to 4 euro. Co ciekawe naprzeciwko katedry stoi postmodernistyczny budynek, którego ściany są ze szkła. Stanowi to osobliwy kontrast do barokowej urbanistyki tego miejsca.

Dalej przechodzimy z placu przypominającą raczej kolojny plac a nie ulicę, ulicą Graben kilkanaście metrów, by skręcić w Dorotheegrasse i tam udać się do Trześniewskiego. To miejsce dla Polaków bardzo ciekawe. Jest to bowiem bar, który został otwarty ponad 100 lat temu przez pochodzącego z Krakowa przedsiębiorcę. Jeszcze ciekawsze jest to, że oferuje on głównie kanapki z ciemnego chleba z masami o różnych smakach (1 kromka to wydatek ok. 1,5 euro).

Najedzeni, wracamy jednak na Graben i dochodzimy do Kohlmarkt, po drodze zauważając, że w tej części Wiednia zlokalizowane są sklepy najsłynniejszych modowych marek na świecie. Uliczką Kohlmarkt dochodzimy do Michaelertor, majestatycznej bramy św. Michała z ogromną zieloną kopułą. Kiedyś przechodzić pod nią mogli tylko cesarze. Dziś my przechodzimy udając się do Hofburga - ogromnej posiadłości, w której mieszkali Habsburgowie aż do upadku cesarstwa w 1918 roku. To prawdziwa skarbnica historii - kaplice, dziedzińce, muzea. Zwiedzanie rozpoczynamy od apartamentów cesarzowej Sissi i jej męża Franciszka Józefa. Potem udajemy się do skarbca, w którym największą atrakcją jest korona Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego pochodząca z X w.

Z Hofburga przez ogrody kierujemy się w stronę ratusza. Akurat trwa kiermasz regionalnych specjałów, co nie ukrywamy bardzo nas ucieszyło, bo mogliśmy nabyć pyszny miód z austriackich Alp. Dalej przechodzimy obok budynku parlamentu Austrii, przed którym stoi ogromny pomnik bogini mądrości Ateny. Spacerując odpoczywamy chwilę na Placu Marii Teresy, podziwiając idealnie przycięte w geometryczne figury krzewy.  Wracamy jeszcze raz do Hofburga przechodząc na Josefsplatz i mijając jedną z najsławniejszych bibliotek na świecie - Prunksaal, dochodzimy do Albertiny. To w tym muzeum znajdują się szkice Durera, da Vinci, prace Rubensa, Klimta oraz Rembrandta. Tuż obok pozwalamy sobie na chwilę odpoczynku w ogródku Palmiarni, gdzie można coś przekąsić lub napić się kawy.

Jesteśmy już trochę zmęczeni, ale idziemy dalej przechodzimy obok secesyjnego budynku Naschmarkt, z kopułą ze złotych liści i udajemy się na Naschmarkt, gdzie ponoć Wiedeńczycy najczęściej robią zakupy. Targ ciągnie się między Linke Wienzeile i Rechte Wienzeile i można kupić tu wszystko, od owoców można po zapach octów i przetworów. Targ pełen jest też restauracji, kawiarni i barów. To właśnie tam kończymy wieczór, delektując się pysznym austriackim piwem.


Przewodniki



Galeria



Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji oraz w celu usprawnienia funkcjonowania witryn www.yougo.pl, korzystamy z technologii plików cookies. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były instalowanie na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
OK